Witam po długiej przerwie :) Skłoniło mnie do tego … Nespresso

Witam moich szanownych czytelników po długiej przerwie 🙂 Duża ilość pracy i obowiązków sprawiła, że nie zaglądałam na tego bloga przez długi czas i nie publikowałam żadnych tekstów. Bałam się, że przez to „wypadłam z rynku”- przecież technologia idzie do przodu, więc kto stoi w miejscu; ten się cofa. Pozytywnym zaskoczeniem było to, że jak sie okazało w ekspresach niewiele się zmienia. Ładniejsze obudowy, sterowanie smartfonem i tym podobne niuanse – ale sam mechanizm pozostanie cały czas ten sam.

Do powrotu do tematu ekspresów zmotywował mnie … ulrop. Urlop w Lizbonie, gdzie spacerując ulicami tego pięknego miasta trafiłam na sklep Nespresso:

Wybaczcie słabą jakość zdjęcia, ale robiłam go w późnych godzinach wieczornych 🙂

 

Przyciągnął moją uwagę z daleka, ponieważ osoba odpowiedzialna za wystawę sklepową odwaliła kawał dobrej roboty! Jak widać na zdjęciu, Nespresso doskonale się przygotowało i dostosowało ją do tego miejsca. Wykorzystany został symbol Lizbony, jakim są mozaiki. Widoczne są wszędzie – na elewacjach domów, chodnikach, ścianach. Nespresso postanowiło na tej wystawie stworzyć z kapsułek piekny, portugalski wzór nawiązujący do tego symbolu. Każdy, kto przechodził obok, stawał zdumiony i przez chwilę przyglądał się tej misternej konstrukcji.

 


Mi zaś przypomniało to czasy, kiedy wiele lat temu producent Nespresso zarzekał się, że kapsułki te będą dostępne w sprzedaży telefonicznej i internetowej, co ma gwarantować oryginalność i świeżość oferowanej kawy. Pisałam o tym w tym wpisie. Wielkim wydarzeniem było wtedy otwarcie pierwszego sklepu stacjonarnego Nespresso w Warszawie! Myślę, że to dobry kierunek bo ten sklep jest doskonałym przykładem do tego, jak wspaniale można tworzyć pozytywny wizerunek również offline (nie do pomyślenia w dzisiejszych czasach 🙂

Zaczęłam szukać informacji o Nespresso i zaskoczyła mnie informacja, że oprócz marek Krups i DeLonghi – której do tej pory jako jedyne produkowały urządzenia obsługujące ekspresy, do grona tego dołączyła też marka Kitchen Aid:

 


Okazuje się więc, że jednak mam trochę do nadrobienia 🙂 Wracam w takim razie do lektury o nowinkach, a Wam życzę miłego wieczoru!

Ania

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *